Dlaczego nowe auto prosto z salonu wymaga detailingu?
Mogłoby się wydawać, że auto odbierane z salonu jest nieskazitelne. Praktyka pokazuje co innego. Zobacz, dlaczego nowe samochody potrzebują profesjonalnego przygotowania.
Nowiusieńkie auto odbierane od dealera wydaje się bez skazy. Pięknie pachnie, świeci prosto w słońcu w witrynie salonu i wydaje się idealne. Błąd. Niemal każde auto zjeżdżające z taśmy produkcyjnej trafia do nas w stanie wymagającym interwencji.
Długa droga od fabryki do Twojego garażu
Warto uzmysłowić sobie logistykę, przez jaką przechodzi pojazd zanim trafi pod salon. Nowe auta są składowane na olbrzymich, otwartych placach magazynowych w pobliżu fabryk. Często stoją tam miesiącami narażone na deszcze, pył z transportu przemysłowego (opad przemysłowy/lotna rdza), odchody ptaków i ostre zmiany temperatur. Następnie jadą pociągami lub lawetami odkrytymi po kilkaset lub kilka tysięcy kilometrów.
Niewłaściwe mycie dealerskie
Kolejny i najsmutniejszy powód to samo przygotowanie na "backstage" salonu samochodowego. Tamtejsze zespoły czyszczące pracują na tak zwany "czas i ilość". Używają nierzadko taniej chemii wielozadaniowej, grubych gąbek lub brudnych szczot, pośpiesznie zmywając osady tranzytowe. W rezultacie po silnym doświetleniu halogenami widzimy, że świeżutki, czarny lakier nie ma głębokiej barwy, lecz widoczny "hologram" i mikrorysy w kształcie słoneczek.
Proces "New Car Preparation"
W profesjonalnym studiu takim jak Detail Brothers nowe auto poddawane jest wieloetapowemu, delikatnemu i bezpiecznemu myciu z użyciem deironizatorów i neutralnego PH. Następnie wykonujemy jednoetapowe (lub lekko dwuetapowe) polerowanie finiszowe (One Step), zwane także nabłyszczaniem. Dopiero praca maszyny Dual Action z drobną pastą uwalnia ten prawdziwy, szklisty połysk zmatowiałego "nowego" lakieru.
Dlaczego warto zrobić to od razu?
Tylko idealnie przygotowany, sterylnie czysty i lśniący pełnym echem lakier można bezpiecznie "zamknąć" pod bezwzględną powłoką kwarcową/ceramiczną lub pod folią ochronną PPF. Gdy zabezpieczymy auto pierwszego dnia, ten fabryczno-salonowy (nawet wyżej niż salonowy!) stan utrzyma się przez wiele lat. Twoje własne, długofalowe nakłady na pielęgnację będą minimalne.
